Realizując projekt na zamówienie dla klienta, korzystasz z wytworów generatywnej sztucznej inteligencji, narzędzi takich jak ChatGPT? Nie jesteś sam ☺ Ja też codziennie ułatwiam sobie pracę, traktując Chat jak osobistego asystenta.
Kiedy jednak przychodzi moment, w którym dobrze będzie poruszyć kwestię wykorzystania AI w rozmowie z Twoim klientem?
Jeśli mam odpowiedzieć na to pytanie jednym zdaniem, odpowiem – PRZED podpisaniem umowy ☺ W ogóle dobrze jest rozmawiać o warunkach współpracy przed podpisaniem dokumentów, to uniwersalna zasada. W tym przypadku jest to jednak szczególnie ważne. Już Ci opowiadam, dlaczego.
Jeśli współpracujesz z innym przedsiębiorcą, warto również zadbać o odpowiednie zapisy w umowie B2B.
AI w umowie z klientem – na co uważać?
A jeśli miałabym wypowiedzieć się trochę szerzej? Czyli co najmniej dwa problemy.
Już Ci wyjaśniam, dlaczego dobrze tę kwestię poruszyć przed podpisaniem dokumentów.
W Waszych umowach z klientami często widzę postanowienia, zgodnie z którymi wprost zobowiązujecie się do stworzenia całości projektu samodzielnie. To zdanie-oczywistość, do którego nie przywiązujecie większej wagi, podpisując dokument.
Musisz jednak pamiętać, że korzystanie z AI może pozostawać w sprzeczności z takim zapisem, w zależności od tego, jak dokładnie został on sformułowany i w jakim zakresie narzędzia AI były wykorzystywane.
Ale to dopiero początek problematycznych kwestii. Jeszcze większy zgrzyt pojawia się, kiedy w umowie znajduje się zapis zobowiązujący wykonawcę do przeniesienia na klienta, czyli zamawiającego, autorskich praw majątkowych do projektu i jego poszczególnych elementów.
Prawa autorskie a ChatGPT
Temat praw autorskich w kontekście sztucznej inteligencji to temat-rzeka (na oddzielny artykuł, jeśli nie serię).
Sam fakt wpisania promptu nie oznacza jednak automatycznie, że powstają po Twojej stronie autorskie prawa majątkowe do całego wygenerowanego rezultatu. W przypadku materiałów tworzonych z wykorzystaniem AI trzeba ocenić, jaki był Twój własny twórczy wkład i które elementy mogą podlegać ochronie prawnoautorskiej.
To ma szczególne znaczenie, jeśli w umowie zobowiązujesz się do przeniesienia praw do całego projektu. Nie możesz skutecznie przenieść na klienta praw, których sama nie posiadasz.
Jeżeli kwestia praw autorskich pojawia się w Twojej współpracy, sprawdź również, czym różni się licencja od przeniesienia praw autorskich.
Dlatego lepiej porusz ten temat w rozmowie z klientem jeszcze zanim przejdziecie do podpisania dokumentów. Inaczej możesz obudzić się z ręką w nocniku – a właściwie z umową, której treść de facto utrudnia albo uniemożliwia Ci skorzystanie z pomocy sztucznej inteligencji w sposób, w jaki planowałaś.
No dobra, pogadałeś. To teraz jeszcze jeden krok
Przy założeniu pozytywnego scenariusza, w którym:
- nie podpisałeś umowy „jak leci” z zapisami, o których przed chwilą wspomniałam,
- porozmawiałeś z klientem,
- podczas tej rozmowy klient zgodził się, by część pracy została zrealizowana przy pomocy narzędzi AI,
ważny jest jeszcze jeden krok.
To ustalenie powinno znaleźć odzwierciedlenie w treści umowy. Mówiąc wprost – zadbaj o to, by tę zgodę odpowiednio zapisać w dokumencie.
Jeśli decyzja o korzystaniu z AI pojawia się dopiero już w trakcie współpracy, warto też sprawdzić, jak wprowadzić zmiany do umowy.
AI w umowie z klientem – podsumowanie
Jak to w prawie bywa – każde słowo ma znaczenie i to, jak sformułujesz zapisy w swojej umowie z klientem, pociąga za sobą często dużo większe skutki, niż się spodziewasz.
Jeśli nie masz przestrzeni w głowie, by samodzielnie się tym zajmować, możesz skorzystać z pomocy przy sporządzaniu umów dopasowanych do sposobu, w jaki pracujesz i korzystasz z narzędzi AI.
Jeśli myślisz o przekazaniu tej pracy komuś innemu – możesz śmiało się do mnie odezwać. Całkiem nieźle się na tym znam ;). Jako adwokat dla biznesu online pomagam przedsiębiorcom przygotowywać dokumenty dopasowane do realiów ich współpracy.
Możesz też po prostu napisać do mnie.

